Zamek na Złotej Uliczce
Kto nie słyszał o najsłynniejszej atrakcji turystycznej Zamku Praskiego – Złotej Uliczce. Stoją na niej małe kamieniczki, ciasno przytulone do murów Zamku. W dawnych czasach kamieniczki stały po obu stronach ulicy, do naszych czasów przetrwał tylko jeden rząd. Legendy głoszą, że w tych małych domkach mieszkali prawdziwi czarownicy, tacy jak słynny Żyto, alchemicy, wróżki, wiedźmy i inni szarlatani oraz oszuści. Szczególnie chętnie witano ich na dworze cesarza Rudolfa II, ponieważ to właśnie wtedy na dworze cesarskim rozwijały się różne nauki tajemne. W tamtych czasach w Pradze mieszkali Edward Kelley i John Dee, Tycho Brahe oraz Johannes Kepler. Być może te historie zrodziły się z opowieści o wydarzeniach, które miały miejsce w jednej z kamienic, która nazywa się Zamek na Złotej Uliczce.

Legenda o zamku na Złotej Uliczce
Dokładnie nie wiadomo, w której kamienicy rozgrywała się ta historia. W dawnych czasach na Złotej Uliczce pojawił się pewien dziwak. Miał około sześćdziesięciu lat, miał trochę pieniędzy i odkupił od wdowy mały domek, najmniejszy. Zamieszkał tam i zaczął gospodarować. A że uliczka była mała, a domki niewielkie, wszyscy sąsiedzi widzieli, co dzieje się u każdego. I tak u tego starego pana raz to dziwne błyski widziano przez zasłonę, raz z komina unosił się czarny dym, jak puszysty ogon kota, raz szary, raz niebieski, raz żółty. Mimo to nikogo na tej ulicy to specjalnie nie dziwiło, więc patrzono na starca jak na dziwaka i tyle.
Mijały lata, aż nagle, pewnego dnia, wszyscy sąsiedzi usłyszeli krzyki: „Złoto! Mam złoto!” Stary dziwak biegł ulicą, machając rękami. Długa, nieuczesana broda powiewała za nim, a jego ubranie było przypalone i podarte. Ludzie zbiegli się i zaczęli słuchać starego. On tylko wyrzucał pojedyncze słowa, aż nagle chwycił się za serce, upadł i umarł.
Pochowano go w grobie dla ubogich. W kamienicy przeprowadzono przeszukanie, ale wśród porozrzucanych przyrządów chemicznych nic nie znaleziono. Jednak w jednym miejscu odkryto dokumenty, w których widniało znane szlacheckie nazwisko.
Jakiś czas później na Złotej Uliczce pojawił się bogaty młodzieniec. Długo wypytywał sąsiadów o losy starca, a potem opowiedział, że to był jego ojciec, głowa poważanego rodu. Długo interesował się nauką, prowadził różne eksperymenty, z których nie byli zadowoleni ani jego przyjaciele biskupi, ani żona. W końcu porzucił dom i zniknął w nieznanym kierunku. Miesiące poszukiwań nie przyniosły rezultatów, aż w końcu dotarła do zamku wiadomość o odnalezionych dokumentach.
Być może to właśnie ta historia, ponoć całkowicie prawdziwa, dała początek plotkom o tym, że tutaj mieszkali wyłącznie alchemicy. W rzeczywistości w tych maleńkich domkach król osadził swoją straż, która strzegła Zamku od strony Wełtawy. Tym bardziej, że w pobliżu znajdowało się wyjście do galerii obronnych i wież – dziś mieści się tam muzeum broni.
Gdzie znajduje się Złota Uliczka
Złota Uliczka (Zlatá ulička) znajduje się we wschodniej części Zamku Praskiego. Wejście na nią od 9 do 18 jest płatne, po 18 bezpłatne.

Mapa – © OpenStreetMap