Jak Turek odwiedził Ungelt

Czas czytania 3 min

Legenda o Turku z Ungeltu

Ungelt to stara dzielnica handlowa Pragi. Aby dostać się do Ungeltu (lub jak go nazywano – Týnu), trzeba przejść ulicą Malá Štupartská i znaleźć bramę oznaczoną koroną. Wchodzimy tam i znajdujemy się w miejscu, które skrywa prawdziwe legendy. W czasach średniowiecznych kupcy, którzy przybywali do Pragi, zajeżdżali na specjalny dziedziniec. Najpierw przechodzili przez urząd celny, a dopiero potem mogli sprzedawać swoje towary. Co więcej, zgodnie z dawnym zwyczajem wszyscy handlarze i kupcy musieli sprzedawać część swoich towarów w miastach, przez które przejeżdżali. Nie mieli prawa nic sprzedawać w Czechach, a tym bardziej w Pradze, dopóki nie przejdą przez cło w Ungelcie. Nazwa dzielnicy Ungelt pochodzi od niemieckiego „Um Gelt” (za kasę).

Cały kompleks stanowił swoistą twierdzę w mieście. Na dziedzińcu znajdowały się pomieszczenia hotelowe dla kupców z różnych stron, Tyński Kościół, który pierwotni służył jako miejsce modlitwy, lazaret, stajnie i magazyny. Wszystko to otaczały mury, a z zewnątrz fosy. Fortyfikacje zaczęły stopniowo powstawać w XIV wieku. Później, gdy w XVI w. Praga straciła swoje znaczenie stolicy, część dziedzińca sprzedano książętom Granowskim, którzy przebudowali go w stylu renesansowym. Do dziś Ungelt zachował bramę, przez które kupcy z Ungeltu przechodzili na ulicę Týnską, a stamtąd na Rynek Starego Miasta (Staroměstské nám.).

Do Ungeltu przybywa niespodziewany gość

W czasach, gdy kupcy nadal odwiedzali Ungelt, wydarzyła się pewna historia. Wiadomo, że dziewczęta w Pradze są tak piękne, że kawalerowie przyjeżdżali do nich z różnych krajów, by się oświadczyć. Ale jedna miała najpiękniejszy biały warkocz i tak kamienne serce, że żaden, nawet najprzystojniejszy i najbogatszy młodzieniec, nie mógł się do niej zbliżyć. Pewnego razu do Pragi przybyli tureccy kupcy, a wśród nich młodzieniec. I wyszła ta dziewczyna – kupowali akurat w pobliżu jej domu – by kupić przyprawy i podziwiać egzotyczne tkaniny. Zobaczyła młodego Turka i zakochała się bez pamięci. Zaczęli się spotykać. Ale jak to bywa, wszystko ma swój kres. Nadszedł czas, aby kupcy wrócili do domu. Łzy, szlochy, westchnienia. Ale co zrobić: obiecał wrócić, ona obiecała czekać.

Mijały miesiące, żadnych wieści o ukochanym – załamywała ręce, płakała. Tymczasem miejscowi chłopcy nie próżnowali – raz wysłali róże, raz francuskie perfumy, a innym razem biżuterię. Nawet ojciec zaczął się martwić: córka odrzuca wszystkie propozycje. Szczególnie od tego sąsiada, który nieustannie zabiegał o jej względy. Jak woda, która podmywa kamień, tak jego wysiłki zmiękczyły serce dziewczyny. W końcu się poddała i niebawem ogłoszono wesele.

Ungelt od środka

I właśnie w dniu ślubu w Pradze pojawił się Turek. Zobaczył wesele i aż poszarzał. Gdy dziewczyna go zobaczyła, przestraszyła się okropnie. Jednak oboje nie zdradzili swoich uczuć. Kiedy podczas uczty panna młoda dostała notatkę, bez wahania wyszła, jakby na chwilę, by się poprawić. Nigdy więcej jej nie widziano.

Jak długo ojciec i mąż jej szukali! Przeszukali wszystkie okolice, przepytywali wszystkich – bez skutku. Dopiero po kilku latach słudzy rozbierali starą stertę drewna i znaleźli za nią czaszkę z białym warkoczem. Odkopali też ciało nieszczęśnicy w ślubnej sukni. Pochowali ją z honorami. Turka więcej nigdy nie widziano. Tylko czasami w nocy pojawia się jego duch, trzymający za warkocz głowę dziewczyny.

Jak dotrzeć do Ungeltu?

Do Ungeltu można dotrzeć ze stacji metra Náměstí Republiky (linia B), a następnie pieszo ulicami U Obecního domu i Jakubská do skrzyżowania z ulicą Malá Štupartská.

Mapa Ungelt

Mapa - © OpenStreetMap