Kogo udusił skielet?

Czas czytania 3 min

Klasztor na Strahowie

Na wzgórzu nad Zamkiem Praskim i ogrodami Małej Strany wznosi się biały klasztor na Strahowie. Został założony jeszcze za czasów Władysława II w 1140 roku przez zakonników premonstratensów. Premonstratensi, zwani także norbertanami na cześć swojego założyciela, świętego Norberta, zajmowali się głoszeniem chrześcijaństwa wśród Słowian połabskich. Klasztor jest dość duży, a na jego terenie znajdują się kościoły Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i św. Rocha oraz biblioteka, do której wstęp jest płatny.

Klasztor na Strahowie

Klasztor na Strahowie - pochodzenie nazwy

Nazwa klasztoru na Strahowie pochodzi od nazwy miejscowości - Strahov. Tak nazywano punkt strażniczy, który chronił dojazd do Zamku Praskiego od zachodu i kontrolował drogę w stronę Břevnova. Straż była również potrzebna do ochrony przed lokalnymi rozbójnikami, których było sporo w lasach sąsiedniego Petřína. Istnieje wersja, że ta straż była dość skorumpowana, więc Władysław II przekazał straż bardziej godnym zaufania mnichom. Premonstratensi okazali się o wiele bardziej wdzięczni, zaczęli uprawiać ziemię oraz zbierać książki. Ta biblioteka istnieje do dziś. Mimo pożarów, na przykład w 1258 roku, przechowuje wiele rzadkich i cennych rękopisów, w tym pierwsze zapisy w języku czeskim.

Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny

Legenda o duszącym szkielecie

W 1648 roku, pod koniec wojny trzydziestoletniej, Hradczany i Małą Stranę zajęli Szwedzi. Plądrowali i wywozili do Szwecji wszystko, co uznali za cenne. Nie ominęło to klasztoru na Strahowie. Choć zakonnicy ostrożnie rozdali najcenniejsze rzeczy wiernym, którzy ukryli je w swoich majątkach, Szwedzi mieli nadzieję na bogate łupy. Gdy nie mogli znaleźć wielu skarbów, zaczęli otwierać groby. Spotkało to także grób hrabiego Lažanskiego.

Hrabia Lažanski zasłynął podczas bitwy na Białej Górze, walczył z protestantami po stronie katolików. W czasie swojego życia zgromadził wielki majątek, ale dręczyły go wyrzuty sumienia z powodu zabijania. Dlatego nie szczędził pieniędzy na kościół, a kiedy nadszedł czas śmierci, zapisał w testamencie, by pochować go przy zakrystii.

Grób hrabiego otworzył jeden z żołnierzy. Zobaczył tam coś cennego i pochylił się, aby to wydobyć z kości. Nagle szkielet rzucił się na grabieżcę i zaczął go dusić. Udusił go i żołnierz wpadł do grobu Lažanskiego. Być może zahaczył o otwartą płytę grobową, może zamknęła się ona w magiczny sposób – kto wie. Tego samego wieczoru w ścianach klasztoru na Strahowie pojawił się duch, który trzymał się za szyję.

Szwedzi szybko wycofali się z Pragi, a życie wróciło do swojego normalnego biegu. Minęło trochę czasu i przeprowadzono ekshumację grobu. Kiedy go otwarto, rzeczywiście znaleziono dwa szkielety, z których jeden dusił drugiego.

Skarby biblioteki klasztoru na Strahowie

Jednak po okupacji szwedzkiej nie wszystkie skarby wróciły do klasztoru na Strahowie. Niektóre odkryto dopiero w 1824 roku w mieście Postoloprty na północ od Pragi. Miejscowy kapelan poinformował Pragę, że aptekarz zawija lekarstwa w jakieś stare pergaminy. Wysłano upoważnionych, którzy przywieźli do klasztoru kronikę opata Jarlocha, w której znajduje się pierwsza wzmianka o założeniu klasztoru na Strahowie.

Biblioteka klasztoru na Strahowie

W tym czasie klasztor na Strahowie był centrum, do którego zwożono starodruki z całej Pragi i okolic. To właśnie biblioteka uchroniła go przed sekularyzacją za czasów cesarza Józefa II. Z żeńskiego klasztoru benedyktynek trafiła tu książka, w której można znaleźć zapise „Adlek, piękny jak anioł, wpadł w błoto”, uważany za jeden z pierwszych zapisów w języku czeskim.

Jak dojechać do klasztoru na Strahowie

Do klasztoru na Strahowie można dojechać tramwajami, przystanek Pohořelec.

Mapa - © OpenStreetMap