Nasze opinie

Blog-Image 28.09.2024
manga
Czas czytania 3 min
Belle Veronika

Paradise kiss – anime o fashion

Pamiętacie ten vibe niezwykłości, ten powiew dziwności, a zarazem piękna, ten powiew świeżości, gdy patrzyliście na stroje japońskich gwiazd muzycznych w latach 90. i 2000.? Ten czas uważa się za rozkwit japońskiej alternatywnej mody, zwłaszcza Visual Kei. Oglądaliśmy teledyski Lareine i Malice Mizer, czerpaliśmy estetyczną przyjemność z tego, co widzieliśmy, i nie ma co ukrywać, zazdrościliśmy tym ludziom. Bo zdobyć takie rzeczy w tamtych czasach było niemożliwe, nie było jak ani za co. Jednak ktoś kupował przez znajomych, ktoś z rynku wtórnego w Europie, ktoś sam sobie coś podobnego szył. Właśnie o szyciu dziś będzie mowa, gdyż przyjrzymy się mojej ulubionej mandze autorstwa Ai Yazawy, „Paradise Kiss”.

Główna bohaterka

Wyobraźcie sobie życie zwykłej japońskiej uczennicy Yukari Hayasaka, która wkrótce ukończy szkołę. Wymagająca matka pragnie, by dziewczyna dostała się na Uniwersytet Tokijski, dlatego Yukari uczęszcza na kursy przygotowawcze. Sama nie jest zbyt pewna swojego wyboru, a jej oceny nie należą do najlepszych, co ciągle przysparza jej kłopotów. Ale inaczej się nie da. Chcesz dobrze zarabiać? Zdobądź wyższe wykształcenie, inaczej zależy, jak się uda.

Atelier „Paradise Kiss”

Yukari Hayasaka miała „szczęście” spotkać Arashiego Nagase, który próbował zwerbować ją jako modelkę do nieznanego atelier „Paradise Kiss”. Składa się ono z czterech studentów szkoły projektowania Yazagaku, a głównym z nich jest ambitny projektant Jōji „George” Koizumi. To syn bogatego ojca, który jednak nie trwoni pieniędzy, lecz rozwija swój talent.

Formy do ubrań tworzy stary przyjaciel, a właściwie przyjaciółka Jōjiego, Isabella Yamamoto. Natomiast szyciem i zdobieniem zajmują się Arashi oraz jego dziewczyna Miwako Sakurada. Co ciekawe, Miwako ma siostrę Mikako, główną bohaterkę mangi i anime „Gokinjo Monogatari” tej samej autorki, Ai Yazawy.

Atelier mieści się w niewielkiej piwnicy, ale jest tam wszystko, czego czwórka bohaterów potrzebuje: stoły, maszyny do szycia, kuchnia i łazienka. Brakuje tylko modelki, która mogłaby zaprezentować suknię od „Paradise Kiss” na pokazie. Yukari ze swoją uroczą aparycją i wzrostem 170 cm, dość dużym jak na Japonkę, idealnie pasuje do tej roli. Tylko czy się zgodzi?

Każda postać jest inna, każda ma swój charakter, swoje cechy i wyjątkowości, każda jest unikalna. Nawet siostry Miwako i Mikako! Starsza siostra budowała kiedyś własne atelier, młodsza woli podążać za innymi. Jeśli Jōji jest ambitny i pełen planów, to Isabella Yamamoto bardziej pragnie być członkiem zespołu i wsparciem dla lidera. Arashi także marzy o muzycznym szczycie, choć nie tak bardzo jak bohaterowie innej mangi Ai Yazawy, „Nana”. A Yukari, która z grzecznej dziewczynki dorasta do samodzielnej osoby, przechodzi ostatni krok dorastania i częściowej separacji od nadopiekuńczej matki. I zrozumienie, z kim warto budować swoją przyszłość.

O czym manga Paradise Kiss

Manga i anime „Paradise Kiss” niewiele się od siebie różnią, może tylko kilkoma scenami. Jedyną różnicą w anime są ciekawe, artystyczne wstępy do każdego odcinka, które, moim zdaniem, tylko wzbogacały serię. Graficznie podobały mi się obie wersje, stylowe, jak na tamte czasy. Openingi i endingi są całkiem przyjemne, jak na josei, nie rażą w uszy, ale nie trafiły na moją listę ulubionych. Momentami powiedziałabym, że manga ciekawiej przekazuje rezultat, jaki osiągnęli Jōji i jego przyjaciele, mimo że anime jest kolorowe.

Interesująco oddane są aspekty mody, a także pokazana jest branża show-biznesu modowego, choć w jej najbardziej „lightowej” wersji. Widzimy życie i problemy początkującej modelki, widzimy, jak projektowane i tworzone są piękne suknie oraz ile czasu i wysiłku to zajmuje. I jak przygotowuje się sesje zdjęciowe na profesjonalnym poziomie. Jeśli interesuje was ten aspekt, „Paradise Kiss” na pewno przypadnie wam do gustu.

Jak wiecie, gatunek josei nie może obejść się bez wątków miłosnych. I w przeciwieństwie do shoujo, tutaj miłość jest pokazana z różnych stron. Zarówno zdrowych, jak i niezdrowych. A jeśli shoujo jest wygładzone i zbyt szablonowe, to josei często uderza prawdą prosto w twarz. Nieudane związki, po których trzeba iść dalej. Kryzys między dwojgiem ludzi i test na wytrzymałość. I lot na motylach, po którym można się rozbić. Oczywiście Jōji może przypominać bohatera typowej mangi dla dziewcząt, bo jest takim żigolakiem, w którym dziewczyna musi się zakochać. Ale w anime są też inne relacje, jak między Arashim a Miwako. Jest ukazana rodzina Mikako i jej mała córka (w mandze poświęcono jej więcej uwagi), więcej czasu poświęcono codzienności. Josei to życie, jakie jest, bez ozdób i bez bajek. Chociaż…

Bez „chociaż”. Jeśli interesuje cię japońska moda początku XXI wieku, anime „Paradise Kiss” na pewno ci się spodoba.