Nasze opinie

Blog-Image 26.10.2025
książki
Czas czytania 2 min
Cleur Flancheska

Stefan Zweig „Maria Antonina”

Książkę Stefana Zweiga Maria Antonina trzymałam na tablecie przez kilka lat – od czasu, gdy interesowałam się Austrią i jej pisarzami. Wtedy jakoś nie doszło do czytania, aż w końcu, po obejrzeniu anime Róża Wersalu, postanowiłam sięgnąć po źródło inspiracji tego wspaniałego serialu.

Fabuła książki Stefana Zweiga Maria Antonina

Rok 1770. Wielki orszak z Austrii zbliża się do granicy z Francją. Z karocy wysiada piętnastoletnia dziewczyna, którą prowadzą do specjalnego pawilonu. Tam zostaje przebrana w ubrania w całości wykonane we Francji. Od tego momentu zaczyna się ostatni etap przygotowań do ślubu młodej córki Marii Teresy, cesarzowej Austrii, z delfinem Ludwikiem, wnukiem króla Ludwika XV.

Nie zamierzam tu streszczać całej biografii zmarłej królowej – zrobił to doskonale sam Stefan Zweig. Krok po kroku, rozdział po rozdziale analizuje życie Marii Antoniny: jej radości, cierpienia, małżeńskie rozczarowania z całkowicie nijakim mężem, jej zamiłowanie do życia w luksusie, które jeszcze bardziej nadwyrężało budżet państwa. Skarbiec opróżnił już Ludwik XV – jego namiętne oddanie kochankom doprowadziło do stopniowego upadku prestiżu Francji, która zamiast inwestować w rozwój i nowe technologie, topiła pieniądze w sukniach i diamentach.

Autor prowadzi nas również przez trudną drogę upadku królowej. Początek został położony w skandalu z naszyjnikiem, z którym Maria Antonina nie miała nic wspólnego, lecz który stał się jednym z zapalników rewolucji. Na tle masowego zubożenia ludu przepych dworu wydawał się zbyt rażący. Piekarze i kowale, pod wpływem krzykliwych dziennikarzy i prawników, zamieniali się w sankiulotów. A potem rozpoczęła się ciernista droga królewskiej pary ku gilotynie.

Tło historyczne

Co ciekawe, Zweig podkreśla, że wiele działań rewolucjonistów było sprytnie kierowanych przez ludzi doskonale znających psychologię tłumu. Manipulacje szybko i skutecznie zniszczyły autorytet króla (autorytet królowej zdeptano w błoto nie bez jej własnego udziału). Niewątpliwie później sami twórcy rewolucji – ci wrzaskliwi Démoulinsowie, Dantony, Saint-Justowie, Héberty i Robespierre’y – wymordują się nawzajem, a ostatnich z nich zawiozą na gilotynę na Placu Rewolucji z o wiele mniejszymi honorami niż niegdyś króla. Widać tu pewną niechęć autora do rewolucjonistów i sympatię do dość prostych, ale w pewnym sensie bezradnych monarchów.

Z drugiej strony Zweig świetnie pokazuje, jak bardzo oderwany od rzeczywistości był dwór królewski. Miałam wrażenie, że Trianon, rezydencja Marii Antoniny, był tak samo odległy od Wersalu, jak sam Wersal od paryskiego ludu. A mimo to ci ludzie nawet nie zdawali sobie sprawy ze swojego odizolowania – aż do momentu, gdy było już za późno.

Jeśli lubicie historię Francji, modę i estetykę dworu francuskiego, publicystyczny styl książki w niczym nie przeszkodzi wam w lekturze. Książka bez wątpienia dostarczy wam inspiracji i tła do tworzenia pięknych wizji w stylu Wersalu czy Trianonu. Z drugiej strony Stefan Zweig bardzo dobrze zbadał polityczne i społeczne czynniki, które wpłynęły na tragiczną historię rodziny Marii Antoniny. To pozycja, która może służyć jako doskonała ilustracja dla każdego historyka (o ile nie jest to suchy pedant, który lubi wyłącznie fakty).

Na koniec warto wspomnieć o kilku ekranizacjach życia Marii Antoniny – a wśród nich najciekawszą może być właśnie Róża Wersalu, anime oparte na mandze Riyoko Ikedy, która z kolei inspirowała się książką Zweiga.

Tagi

Paryż