Nasze opinie

Blog-Image 31.10.2024
książki
Czas czytania 4 min
Cleur Flancheska

Light novel Another

Czy czas na jakiś Horror? Pewnego razu natknęłam się na light novel „Another” autorstwa Yukito Ayatsuji, znaną również jako pierwowzór popularnego anime o tej samej nazwie, które zyskało rozgłos w 2013 roku. Choć zwykle nie przepadam za anime, z pewnymi wyjątkami, książka zainteresowała mnie na tyle, że postanowiłam obejrzeć serial.

Zacznę od tego, że Japończycy są bardzo przesądni, jeśli chodzi o śmierć. Nie lubią niczego, co jest z nią związane – zarówno zmarłych, jak i tego, co przychodzi do nas z tamtego świata. Chociaż obchodzą święto Obon, kiedy dusze zmarłych mogą odwiedzać nasz świat, to ludzie zapalają lampiony, aby dusze mogły spokojnie odnaleźć drogę powrotną do zaświatów.

Light novel „Another”
Light novel „Another”

Fabuła „Another”

Miasteczko Yomiyama. Już sama jego nazwa (夜見山) oznacza „widok z nocy”, jakby spojrzenie z tamtego świata. Znajduje się tam zwykła szkoła średnia, do której z Tokio przenosi się Koichi Sakakibara. Jego matka zmarła dawno temu, a ojciec wyjechał na długie zagraniczne zlecenie do Indii. W Yomiyamie mieszka jego babcia i dziadek, a także ciotka Reiko oraz papuga Reichi. Koichi zaczyna swoje życie w nowym mieście od pobytu w szpitalu, gdzie leczą jego problemy z płucami. Chłopak interesuje się książkami z gatunku horrorów i szybko nawiązuje kontakt z jedną z pielęgniarek, która jest fanką tego typu literatury. Poznaje też dziewczynę o imieniu Mei Misaki, która schodzi do kostnicy w piwnicy.

Koichi Sakakibara
Koichi Sakakibara

Już na początku nauki w szkole Koichi zauważa dziwne rzeczy. Ciotka Reiko opowiada mu o pewnych legendach i zasadach panujących w szkole. Wkrótce zauważa, że jego koledzy z klasy ignorują Mei Misaki. Dowiaduje się również o mrocznej legendzie związanej z klasą 3-3. W 1972 roku zmarła bardzo popularna uczennica, ale jej koledzy i nauczyciele zaczęli twierdzić, że wciąż jest obecna w klasie. Zaczęła się gra ze śmiercią, a w Japonii lepiej się w takie gry nie bawić. Co roku do klasy dołączała nowa osoba, którą wszyscy traktowali, jakby była z nimi przez całe trzy lata. Każdego roku zaczynała się seria tajemniczych zgonów.

Cała fabuła jest wciągająca. Podobała mi się ogólna atmosfera tajemniczości. Do samego końca nie można być pewnym, kto jest „innym”. Pojawia się kilku kandydatów, a autor hojnie daje wskazówki, zarówno prawdziwe, jak i fałszywe. W książce nie ma wyraźnie zaznaczonego wątku miłosnego, a główni bohaterowie są zbyt niedojrzali emocjonalnie, aby budować jakiekolwiek relacje. Być może kiedyś jeszcze się spotkają, ale nie teraz.

Z drugiej strony w light novel, podobnie jak w anime, nie ma głupawych żartów szkolnych, które są powodem, dla którego nie lubię większości anime.

„Another” – light novel vs anime

Czytałam książkę, jednocześnie oglądając anime, oglądając kolejne odcinki po przeczytaniu odpowiednich fragmentów. Już w połowie książki mogłam zgadywać, gdzie kończyć będą kolejne odcinki: w najbardziej emocjonujących momentach.

Anime zasadniczo trzymało się fabuły książki, ale różniło się w szczegółach. Książka miała spokojniejszy klimat, bez przesadnej dramatyzacji, podczas gdy anime podkręciło dramatyzm na maksimum. W anime znacząco zwiększono też rolę przewodniczącej klasy Izumi Akazawy, która stała się jedną z głównych drugoplanowych postaci, choć w książce była postacią trzeciorzędną.

Mei Misaki
Mei Misaki

Nie podobały mi się dwie rzeczy w anime. Po pierwsze, filler z wyjazdem nad morze, który pojawił się, o ile pamiętam, w ósmym odcinku. Rozumiem, że typowe szkolne anime z letnimi wakacjami musi mieć sceny nad morzem i rozbijanie arbuza, ale nie w tym przypadku.

Po drugie, niepotrzebna zmiana finałowych scen w pensjonacie. Przesadzili z dramatyzmem, robiąc z dzieci psychopatów, którym odbija. Może miało to na celu zwiększenie napięcia fabuły, ale trudno mi uwierzyć, że w płonącym domu wypełnionym dymem uczniowie zaczęliby walczyć ze sobą, zamiast szukać wyjścia. Nie wierzę! W książce „Another” wszystko wygląda o wiele bardziej realistycznie. Dzieci uciekają z domu, a akcja toczy się na terenie wokół pensjonatu.

Trochę o zmarłych

Nie do końca rozumiem, jak zmarły zmienia pamięć całej klasy. Słyszałam, że w Japonii komunikacja wewnątrz klasy jest bardzo słaba i często uczniowie po trzech latach wspólnej nauki mogą nawet nie znać się dobrze. Jednak zmienić pamięć, dokumenty, zdjęcia?! Skąd w ogóle biorą się ci zmarli? Jak wybierana jest zmarła osoba? Czy to tylko przypadek?

Klasa 3-3
Klasa 3-3

Co dalej? jak kolejne roczniki będą walczyć z tym zjawiskiem? Jak można to przerwać? Dlaczego dyrekcja szkoły po prostu nie zlikwiduje klasy 3-3, zmieniając ją na inny numer? Może wtedy zmarły nie miałby gdzie wrócić.

I trochę o nas, lalkach

Nie mogłam pominąć tego momentu. Bardzo spodobała mi się gotycka atmosfera sklepu z lalkami matki Mei Misaki. Jak mi powiedziano, nie w każdym anime można spotkać nas, lalki przegubowe. Poza „Another” znam jeszcze „Rozen Maiden”, które łączy również opening od duetu Ali Project. Dlatego to anime będzie dla mnie szczególnie cenne, mimo że lalki pełnią tu raczej dekoracyjną rolę.

Smutne lalki
Smutne lalki

Podsumowanie

Podsumowania nie będzie. Za to będą ciarki na skórze i duży strach. Bo zmarłego trzeba odesłać do zmarłych za wszelką cenę.