Nasze opinie

Blog-Image 16.03.2025
anime
Czas czytania 3 min
Belle Patryk

Anohana: Wciąż nie znamy imienia kwiatu, który widzieliśmy tamtego dnia

Ostatnio wpadło mi w oko kilka stories z legendarnymi anime i jakoś nabrałem ochoty na coś starszego. Postanowiłem więc obejrzeć ponownie anime Anohana z 2011 roku, czyli pełnym tytułem Ano Hi Mita Hana no Namae o Bokutachi wa Mada Shiranai. Ot, długi tytuł w czasach, kiedy to jeszcze nie było trendem. Ale w przeciwieństwie do sztampowego fantasy, które dziś zalewa rynek, warto zwrócić na nie uwagę. I oto dlaczego.

Anohana, Menma
Anohana, Menma

Letni upał i złudzenia

W pewnym japońskim miasteczku istniała sobie paczka dzieciaków – trzy dziewczyny i trzech chłopaków. Ich liderem był Jintan, czyli Jinta Yadomi. Jak wszystkie dzieciaki w tamtym wieku, mieli wielkie marzenia. Chcieli zostać Superpokojowymi Strażnikami! Niestety, jedna z nich – Menma (Meiko Honma) – ginie tragicznie. Traumatyczne wydarzenie rozbija paczkę na kawałki, a każdy z nich idzie własną drogą. No, prawie, bo chociażby Naruko "Anaru" Anjou nadal chodzi do tej samej szkoły co Jintan i przynosi mu notatki. Jak się okazuje, skrycie go lubiła od dziecka.

Kilka lat później Menma pojawia się przed Jintanem jako duch. Chłopak początkowo sądzi, że to jedynie złudzenie spowodowane letnim upałem, ale stopniowo zaczyna w to wierzyć. Menma stawia mu warunek – może odejść w zaświaty i odrodzić się na nowo, ale tylko jeśli spełni swoje największe, choć zapomniane, życzenie. A żeby tego dokonać, cała paczka z dzieciństwa musi się znów zjednoczyć. Problem w tym, że Menma jest niewidzialna dla innych, choć mogą odczuwać jej dotyk – na przykład jako ciężar na karku, gdy ich obejmuje.

Anohana. Menma pojawia się
Anohana. Menma pojawia się

Uciekając przed duchem Menmy, Jintan trafia do dawnej kryjówki ich paczki i spotyka tam Tetsudou "Poppo" Hisakawę, który rzucił szkołę na rzecz pracy i podróży. Ku zaskoczeniu Jintana, prostoduszny Poppo szybko wierzy w powrót Menmy. Stopniowo cała żyjąca piątka zaczyna się ponownie komunikować, a na powierzchnię wypływają dawne urazy, nierozwiązane sprawy i dawne, niewypowiedziane uczucia. Widać to szczególnie u Atsumu "Yukiatsu" Matsuyukiego, który uczy się w prestiżowej szkole i wywyższa się nad byłego lidera paczki, ale sam skrywa pewne uczucia. W końcu i Chiriko "Tsuruko" Tsurumi, najbardziej sceptyczna wobec powrotu Menmy, poddaje się i dołącza do reszty.

Anohana: Superpokojowi Strażnicy swoich serc

Co tak naprawdę dzieje się w anime? Czy Menma rzeczywiście wróciła, czy to jedynie urojenie Jintana, który nie potrafił pogodzić się z jej śmiercią? Może dlatego Poppo tak łatwo w to uwierzył – sam nosi w sobie ciężar winy?

Anime zdaje się dawać jednoznaczną odpowiedź – Menma naprawdę wróciła. Najpierw pojawia się u osoby, w której była zakochana, a potem odwiedza swoją rodzinę, gdzie również nie wszyscy pogodzili się z jej odejściem. To znak dla dawnej paczki – muszą zrobić wszystko, by jej pomóc, nawet jeśli oznacza to zmierzenie się z własnymi ranami, niewypowiedzianymi uczuciami i starymi konfliktami. W końcu dzieci dorosły – niektórzy uczą się w prestiżowych szkołach, inni zostali outsiderami. Czy żyjąca piątka będzie w stanie stać się prawdziwymi Superpokojowymi Strażnikami – dla samych siebie?

Anohana: detale

Zwróćcie uwagę na reakcję Anaru na pierwszą wzmiankę o Menmie. W Japonii istnieją liczne przesądy dotyczące śmierci, co nie przeszkadza w utrzymywaniu domowych ołtarzy z fotografiami zmarłych i zapraszaniu ich na święto Obon.

Dodatkowo, czy zauważyliście, że dzieciaki grają w Nokemon? To nawiązanie do niezwykle popularnej w połowie lat 2000-tych gry Pokémon, w którą grało się na urządzeniach Nintendo.

Gra Nokemon
Gra Nokemon

Podsumowanie – czy warto obejrzeć?

W efekcie dostajemy anime, które powoli podkręca emocjonalne napięcie, aż do finałowego odcinka – który lepiej oglądać z paczką chusteczek w pobliżu. Trochę przypomina Orange (choć bohaterowie są młodsi) lub Miasto, w którym mnie nie ma (tylko bez wątku detektywistycznego). Największym plusem tej podróży do przeszłości jest jednak sentymentalność i urocza prostota Menmy, która – mimo że wróciła jako nastolatka – wciąż zachowuje swoją dziecięcą beztroskę.

Superpokojowi Strażnicy

Anohana zachwyca też wizualnie i muzycznie. Ending "Kimi ga Kureta Mono" (Secret Base) w wykonaniu zespołu Zone można słuchać bez końca. Opening od Galileo Galilei również jest dobry, choć mniej rozpoznawalny.

Podczas przygotowywania tej recenzji obejrzałem Anohanę dwa razy, a nawet podczas pisania wróciłem do pierwszych trzech odcinków. I co? Nie nudziło mnie ani trochę! A to najlepszy znak, że to anime trzeba zobaczyć!