Nasze opinie

Blog-Image 03.03.2026
anime
Czas czytania 3 min
Belle Patryk

Anne Shirley

Dziś chciałbym opowiedzieć o serialu anime „Anne Shirley”, który miał swoją premierę w ubiegłym roku. Jest to adaptacja kilku powieści dla dzieci kanadyjskiej pisarki Lucy Maud Montgomery, a jednocześnie remake anime „Anne z Zielonych Szczytów” (Akage no An) z 1979 roku. Tamtej wersji nie oglądałem, więc nie będę jej porównywać, a z książek czytałem jedynie pierwszą część. No cóż — zaczynajmy.

Fabuła anime „Anne Shirley

Koniec XIX wieku. Rodzeństwo — Matthew i Marilla Cuthbertowie, mieszkający w Zielonych Szczytach, są już w podeszłym wieku i potrzebują pomocy w gospodarstwie. Ponieważ nie mają własnych dzieci, jedynym rozwiązaniem wydaje się adopcja chłopca z sierocińca. W tamtych czasach, z powodu niskiego poziomu medycyny, śmiertelność była wysoka, więc sierot nie brakowało (podobnie jak wysokiej śmiertelności dzieci), a praca dzieci nie była jeszcze ścigana prawnie. Matthew jedzie więc na stację po chłopca. Jednak na miejscu znajduje… rudowłosą dziewczynkę.

To właśnie Anne Shirley. Niezwykle rozmowna i pełna życia, choć niepozbawiona kompleksów. Dziewczynce nie podoba się jej imię ani jej włosy, ale jest zachwycona nowym miejscem i perspektywą życia pośród pięknej przyrody. Czy jednak Marilla zaakceptuje taką niespodziewaną zamianę? Czy bezpośrednia dziewczynka odnajdzie się w nowym domu? Czy znajdzie serdeczną przyjaciółkę, o której tak bardzo marzy?

Przez 24 odcinki obserwujemy rozwój bohaterki — od końcowego etapu dzieciństwa i młodości aż po dorosłość. Najlepsza w nauce, uparta, serce i dusza dziewczęcej paczki, a przy tym niepozbawiona wad, z których najważniejszą jest niezwykła upartość, niemal granicząca z fanatyzmem. Rozwój głównej postaci śledzi się z prawdziwą przyjemnością. Tym bardziej że fabuła bardzo wiernie trzyma się książki, więc czytelnicy mogą oglądać anime z dodatkową satysfakcją.

Osobno chciałbym wspomnieć o warstwie wizualnej, która stoi tu na bardzo wysokim poziomie — co w serialach nie zdarza się często. Być może ostatnim razem tak zachwyciła mnie jedynie „Violet Evergarden”, choć tam paleta barw była bardziej pastelowa, a tutaj jest wyraźnie intensywniejsza. Szczególnie pięknie oddano naturę, więc wcale mnie nie dziwi, że Anne tak bardzo się nią zachwycała.

Zielone Dachy
Zielone Dachy

Wady serialu

Wady serialu wynikają głównie z samej konstrukcji fabuły. Wspominałem już, że jest to niemal dosłowna adaptacja książki — moralizatorskiej i idealistycznej — dlatego również anime ma momentami taki właśnie charakter. Trudno jednak mieć o to pretensje, zarówno do twórców, jak i do samej powieści — taka była epoka, w której dobro zawsze musiało zwyciężyć, czy to nad strasznym wampirem, piratami, czy nad własnymi słabościami. Wszystko to należało pokonać i definitywnie pozostawić w przeszłości.

Sprawdziłem, ile powstało adaptacji tej książki. Oprócz wspomnianych anime nakręcono kilka filmów i seriali, a niewiele z nich próbowało reinterpretować główną ideę — może z wyjątkiem „Anne with an E”. Japońscy twórcy nie stawiali sobie jednak takiego celu. Raczej chodziło o nostalgiczny powrót do dzieciństwa z jednej strony oraz o wykorzystanie „świeżego” tematu w czasach przesytu isekai z drugiej.

Dla mnie jednak nie ma znaczenia, jakie cele przyświecały twórcom. Czerpałem ogromną przyjemność z zanurzenia się w epoce edwardiańskiej.

Anne Shirley i jej droga przyjaciółka Diana
Anne Shirley i jej droga przyjaciółka Diana


.