Nasze opinie

Blog-Image 14.09.2025
sztuka piękna
Czas czytania 2 min
Luccia Luna

Rzymskie lalki z Emony

Dziś naszła mnie jakaś nostalgia i postanowiłam napisać o rzymskich lalkach z Lublany. Tym bardziej, że po raz pierwszy w życiu zobaczyłam coś tak niezwykle „lalkowego” i jednocześnie tak dawnego.

Rzymskie lalki z Emony

Kiedyś nad brzegiem rzeki Ljubljanicy nie było żadnej Lublany. Stała tam sobie Emona – takie rzymskie miasteczko-fort. Mieszkało tam około 5 tysięcy Rzymian. Zbudowali sobie ładne domy i wille, stworzyli kanalizację, mury miejskie i zaczęli wytwarzać barwną ceramikę. Jednak Emona nie przetrwała długo – jej upadek był powolny, lecz nieuchronny. W końcu resztki rzymskich mieszkańców opuściły miasto-fort i przeniosły się gdzieś do Istrii. A szkoda – z tego fortu mogło wyrosnąć coś na kształt Kowloonu, też zresztą twierdzy.

Rzymianie zostawili po sobie wiele ciekawych rzeczy. Wystarczy pójść do Muzeum Narodowego, a zobaczycie tam całą masę nagrobków i pozostałości działalności tych Rzymian. A wśród nich dwie lalki, które należały do pewnej dziewczynki. I właśnie o nich dziś opowiemy.

Na początek – te lalki wykonane są z kości słoniowej. Większość lalek w tamtych czasach robiono z nietrwałych materiałów, takich jak drewno, zwykła kość, wosk czy glina. Te natomiast były dość kosztowną zabawką i mogły należeć jedynie do córki bogatego patrycjusza lub kupca. Wykonywano je w Rzymie, a więc eksport do zapomnianej przez bogów kolonii dodatkowo podnosił ich wartość.

Lalki były niegdyś malowane, miały własne ubrania, akcesoria i przypominały nieco współczesne lalki przegubowe (a może nawet Barbie). Dzieci bawiły się nimi, troszczyły o nie i cieszyły się ich obecnością w swoim życiu. Być może pełniły także funkcję swoistego amuletu.

Ale nawet najdroższe lalki czekał ogień. Gdy dziewczynka dorastała, wydawano ją za mąż. W dniu ślubu panny szły wraz ze swoimi lalkami do świątyni i składały je w ofierze bogini miłości – Wenus. A więc zdecydowana większość lalek po prostu ginęła w płomieniach. Dlatego ich znaleziska są szczególnie cenne. Świadczą o tym, że ich właścicielka zmarła przed ślubem. W takim przypadku lalkę wkładano do grobu dziewczynki – i tym sposobem zabierała ona swoją ulubienicę ze sobą w zaświaty.

A fakt, że w Emonie dziewczynka miała aż dwie lalki, świadczył o całkiem niezłym poziomie życia rodziny zmarłej.

Tagi

Rzym