Gdzie błazen Palczyk rozweselał dwór?

Czas czytania 3 min

Błazen Palczyk

Dzieło ojca, króla Karola IV, polegające na rozbudowie Pragi, kontynuował jego syn, Wacław IV, choć nie tak skutecznie jak jego ojciec. Nie przepadał za Zamkiem Praskim i przeprowadził się do swojego pałacu obok Wieży Prochowej, gdzie mieszkał aż do swojej śmierci w 1419 roku. Król nie zostawił po sobie potomków. Po jego śmierci Czechy pogrążyły się w chaosie wojen husyckich, a tron czeski bez powodzenia próbował objąć jego brat Zygmunt Luksemburski. On także nie miał dzieci, i tron Czech na 20 lat przeszedł na Habsburgów. Ostatecznie w 1457 roku, po wyborach, tron objął Jerzy z Podiebradów. Król bardzo lubił rozrywki, więc w sali tronowej, podczas uczt i polowań, zawsze towarzyszyli mu muzycy, czarownicy i błazny. Oczywiście, jakiż byłby dwór królewski bez błazna? Na dworze Wacława pełnił tę funkcję niejaki błazen Palczyk.

Sala Władysławowska na Zamku Praskim
Sala Władysławowska na Zamku Praskim

Legenda o ubraniach Palczyka

Chodziła plotka, że błazen Palczyk był człowiekiem próżnym, ponieważ często widywano go w nowych strojach. Za każdym razem przychodził do króla i prosił:

— Bracie królu, widzisz, w jakich łachmanach chodzi twój wierny sługa. Ubierz mnie, bo właśnie oddałem swój strój Bogu!

— Doprawdy? — patrzył na niego z niedowierzaniem król. — I jak wyglądał Bóg?

— A jakaż to różnica, przecież powiedziano: „Co uczynisz jednemu z tych najmniejszych, mnie uczynisz”. Oto spełniłem Jego wolę.

Królowi nie pozostawało nic innego, jak podarować Palczykowi nowe ubranie. I tak robił raz za razem. A kiedy nadchodziło lato, błazen opuszczał pałac i, gdy król zajmował się ważnymi sprawami, chodził po polach i pomagał biednym w ich ciężkiej pracy. W czasie obiadu szedł do bogatych i jadał z nimi. Mimo ich niezadowolenia, bogaci nie mogli odmówić błaznowi królewskiemu, aby nie narazić się na kpiny przed obliczem monarchy.

Legenda o Palczyku i rybie

Pewnego razu odbywała się uczta na dworze królewskim. Zebrali się najbogatsi i najbardziej wpływowi goście, którzy zasiedli wokół króla, a na końcu stołu usiedli mniej znakomici. Z nimi, na skraju, usiadł błazen Palczyk. Gdy słudzy zaczęli roznosić ryby, największe i najsmaczniejsze przypadły bogaczom. Błazen wziął najmniejszą rybkę, przyłożył ją do ucha i zapytał:

— Czy przypadkiem nie słyszałaś o moim bracie? — przez chwilę nasłuchiwał, po czym smutno pokręcił głową i odłożył ją z powrotem na tacę. To samo pytanie zadawał drugiej, trzeciej rybie, i tak, aż przejrzał wszystkie. Nawet król z zaciekawieniem przyglądał się, co też Palczyk wywinie. W końcu zapytał:

— Co ty takiego robisz?

— Miałem, Wasza Wysokość, brata rybaka. Tyle że wiele lat temu utonął, i nikt nic o nim nie słyszał. Więc pytam ryb.

— I co, coś mówią? — uśmiechnął się król.

— Nie, bracie królu. Te ryby po naszej stronie mówią, że są za młode i za małe, by coś wiedzieć. Może ich siostry po waszej stronie coś słyszały — Palczyk przybrał żałosną minę.

Król roześmiał się i nakazał przynieść największe karpie i leszcze dla Palczyka.

Czy Palczyk istniał naprawdę?

Palczyk to postać historyczna. Był rycerzem i pochodził z wioski Páleč, od której pochodzi jego przezwisko. Urodził się za panowania króla Wacława IV i, według przekazów, już służył na dworze tego monarchy. Przeszedł później przez piekło wojen husyckich, długo mieszkał wśród prostego ludu, który, będąc szlachcicem, szczerze kochał. Na swojej drodze spotkał Jerzego z Podiebradów, w którego orszaku przebywał aż do swojej śmierci. Zmarł w 1470 roku, kilka miesięcy przed śmiercią króla. Ze względu na swoje proste zachowanie wobec ludzi, Palczyka nazywano „bratem”. Jednak błaznowi zawsze to uchodziło na sucho.