Legenda o dzwonku, który przepowiadał nieszczęście
Idąc Królewskim Traktem, zobaczymy ulicę Mostecką, na której panuje spory ruch, a przy niej znajdują się liczne sklepy z pamiątkami, często dość kosztownymi. Ciekawy znawca Pragi znajdzie na tej ulicy wiele interesujących kamienic. Jedną z nich jest kamienica nr 47/16, zwana „Pod Trzema Dzwonkami”. Z nią właśnie związana jest legenda o dzwonku, który przepowiadał nieszczęście.

Ulica Mostecká
Legenda o dzwonku
Podczas budowy kamienicy „Pod Trzema Dzwonkami” w ziemi znaleziono trzy dzwonki. Być może pozostały po dawnym pałacu biskupa, który stał w tym miejscu. Właściciel domu zachował je i zawiesił w małej wieżyczce na swoim podwórku. Białym dzwonkiem zwoływano rodzinę do stołu, czerwonym wzywano do modlitwy, a czarny dzwonił tylko wtedy, gdy ktoś z rodziny umierał. Pewnego dnia gospodarz wyjechał za interesami w dalekie kraje. Jego żona dobrze dbała o interesy, więc wszystko szło pomyślnie. Aż nagle zabrzmiał czarny dzwonek. Wszyscy się przestraszyli i zaczęli szukać, kto dzwonił. Okazało się, że nikt nie dzwonił, bo nikt nie umarł. Kiedy szukali kluczy i wchodzili na wieżę – dzwonek ucichł. I wtedy zapukano do bramy.
— Otwórzcie, przyniesiono smutną wiadomość. Nasz gospodarz umarł.
Właścicielka domu pochowała męża i kontynuowała jego interesy sama. Nie wyszła ponownie za mąż, mimo że była jeszcze atrakcyjną kobietą i nie brakowało jej adoratorów oraz kandydatów. Lata mijały, aż pewnego dnia w jej domu pojawił się młody człowiek. Był to cudzoziemski kupiec, bogaty, choć w Pradze go nikt nie znał. Szybko zyskał wielu przyjaciół. Nie żałował prezentów ani słodkich słów dla wdowy, w końcu podbił jej serce. Postanowili wziąć ślub latem.
Było to bardzo huczne wesele. Dziedziniec wypełniły stoły, a sąsiedzi przynosili bogate podarunki. Przyszły też znane osoby. Nadszedł czas na toast pana młodego. Wstał, otworzył usta... I nagle zabrzmiał czarny dzwonek. Zabrzmiał donośnie i złowrogo. Pan młody zachwiał się i upadł martwy. Wesele zmieniło się w stypę. Na drugi dzień, po pogrzebie, do domu przyszła miejska straż. Wąsaty dowódca poważnie spojrzał na zgromadzone towarzystwo w żałobie, po czym rzekł:
— Ten, którego właśnie pochowaliście, był awanturnikiem, złodziejem, który ukradł wielkie pieniądze. Przykro nam, że tak się stało, ale prędzej czy później musielibyśmy go zaprowadzić do sądu i na szubienicę.
Od tego czasu pani domu nie chciała słyszeć o żadnych weselach, a dzwonki oddała do kościoła św. Wawrzyńca na Petřínie.
Gdzie znajduje się ulica Mostecká?
Do ulicy Mostecká można dojść od przystanku tramwajowego Malostranské náměstí.

Mapa - © OpenStreetMap