Jak Franczeska się bawiła!

Czas czytania 4 min

Copernicon 2024

Nie pierwszy rok we wrześniu nasze lalki docierają do Torunia, żeby pobawić się na słynnym konwencie Copernicon 2024. Pamiętamy piękne czasy przed COVID-em, widzieliśmy totalną porażkę 2022 roku oraz próbę odrodzenia za rok. W tym roku wysłaliśmy naszą wampirzycę Franczeskę, a teraz niech ona powie nam jak się tam bawiła.

Co to za impreza Copernicon 2024

Luna: Hejka, dawno się nie widzieliśmy! Słyszałam, że byłaś w Toruniu?

Franczeska: Tak, wybrałam się na tegoroczny Copernicon 2024. Co prawda tylko na sobotę i niedzielę. Ale udało mi się zobaczyć wiele tego, co się działo na konwencie.

Luna: No dobrze, zacznijmy od tego, co to jest Copernicon? Wiele czytelników pewnie nie wiedzą nic o tej imprezie.

Franczeska: jest to impreza, która odbywa się w kilku budynkach Uniwersytetu Mikołaja Kopernika na terenie Starego Miasta oraz w Liceum Ogólnokształcącym I. Osobno udostępniono całkiem przestrzenny sleproom. Przede wszystkim warto pamiętać, że jest to konwent fantastyki, więc dużą uwagę skupia się właśnie na tej stronie kultury. Oprócz tego spora część atrakcji dotyczyła się gier RPG. W tym roku Copernicon łączył się z Polconem przy wsparciu Animeconu.

Luna: Zapowiadała się niezła impreza! Ile kosztowała wejściówka?

Franczeska: We wrześniu 179 zł za trzy dni, przy czym online można było kupić tylko tą trzydzienną. Oczywiście, w przedsprzedaży wiosną było taniej.

Luna: niecałe 180zł! To spora kasa! Czy odpowiadała ta cena atrakcjom?

Franczeska: moim zdaniem nie za bardzo. Mimo to, że niby było sporo prelekcji o różnych fandomach, jednak Copernicon poszedł tradycyjną dla siebie drogą. Czyli żadnego koncertu, żadnych widowiskowych atrakcji. Ludzi narzekali, że nawet z salki z grami zamykały się 20 min przed 22. 

Luna: być może, na taką cenę miał wpływ kosz wynajmu Kolegium Maius, Kolegium Minus oraz innych budynków Uniwersytetu Copernika?

Franczeska: no, gdyby wynajmowano inne budynki na zachodniej okolice miasta, ten konwent straciłby swój urok. Przecież cosplayery w połączeniu z urokiem Starego Miasta Torunia dają imprezie niesamowitego klimatu. Wymarz sobie, że zamiast pięknych gotyckich kamienic konwent otaczałby beton, szkło oraz las.

Co ciekawego widziała Franczeska?

Luna: jasne! A co powiesz à propos jedzenia?

Franczeska: Konwent oferował kilka restauracji, z którymi współpracował. Parę z nich miały zniżki, a jeżeli ktoś zbierze pieczątki z tych lokali, odbierze sobie jakieś wynagrodzenie. Jednak dostać się nie było łatwą sprawą. Czas oczekiwania wydłużał się do godziny, może i więcej. Więc lub marnujesz czas w oczekiwaniu na zamówienie, lub wybierasz alternatywę. Osobiście wybrałam inne knajpy.

Luna: A jak się bawiłaś na konwencie? Pewnie, znalazłaś jakieś fajne atrakcji dla siebie?

Franczeska: Odwiedziłam kilka fajnych prelekcji, z których najbardziej przypadły mi do gustu “J-Rock is ♥️, czyli od czego to wszystko się zaczęło” [Kuro], “Makabryczna wiktoriańska Anglia” [Kuba Demonolog] oraz “Babcia, Białe Lilie i Mercedesy - czyli autorski wywód o Yuri (18+)” [Amder]. Jeszcze parę prelekcji, takie jak ""Nowa Fantastyka" - spotkanie z redaktorkami", przegapiłam przez niefortunny zbieg okoliczności. Ale udało mi się trafić na Paradę cosplay. Tyle ludzi nie widziałam w życiu! Myślę że przyszło w paręset osób, jak nie więcej!

Luna: no, dobrze. A co kupiłaś na konwencie?

Franczeska: nic!

Luna: jak to! Przecież zawsze masz jakieś zdobycie!

Franczeska: nie tym razem. Niestety, już drugi rok pod rząd wystawcy wepchnięte do budynków. Tym razem to była część LO. Gorzej, że większość kramu to kostki do RPGów, arty AI, ali-expres etc. Zdziwiło mi, że przy takiej liczbie autorów to książki można było kupić tylko u jednego wydawnictwa oraz bezpośrednio u jednego autora. Sytuację ratowało parę artystów oraz Animecraft. A jednak mimo to nie wydałam ani złotówki.

Luna: Smutno mi to słyszeć. No a chociażby fotostudio odwiedziłaś? Wiem, że lubisz pozować przed kamerą.

Franczeska: znalazłam i to dość przypadkowo. Szłam sobie na prelekcję do Kuro, i nagłe zauważyłam napis na drzwiach. No wiesz, nie mogłam nie skorzystać się z okazji. Ale żadnego info na socjalkach Coperniconu nie było. Tylko na fanpage KGF, bo to właśnie Rene robił zdjęcia cosplayerom. Niestety, nie wiele ludzi skorzystało się z tego, a to dlatego, że umięśniono fotostudio do najgorszej lokalizacji, którą można sobie wymyślić. Drugi budynek LO, który jest nawet nie przy ulicy, a w głębi podwórka. Oby to było na Wydziale Matematyki, to pół biedy, tam kręciło więcej ludzi, ponieważ tam było więcej atrakcji.

Luna: oj, nie dobrze. Tyle negatywnych wspomnień! Czy może masz coś dobrego?

Franczeska: no, trochę mam. Zostałam zaproszona przez Fabiana “Suchego” do gry z Majonga i poszło mi nieźle. 

Luna: czyli wygrałaś?

Franczeska: no, nie aż tak, ale otrzymałam zadowolenie, i teraz zastanawiam się nad kupnem zestawu.

CoPierniki VS Copernicon 2024

Luna (coś notuje do notatnika z choinką na okładce): no dobrze, moja droga. A słyszałam, że jednak z tobą przyjechała duża torba! Czyli coś tam miałaś sobie kupić?

Franczeska: Pierniki, kostki piernikowe, serca piernikowe i wiele innych smakoszów!

Luna (podskoczyła na miejscu): I? Gdzie są te pierniki?

Franczeska: czekają na koniec tego wywiadu.

Luna: Drogie czytelniki, przez zbieg okoliczności oraz problemy techniczne muszę wszystkim podziękować.