Trzy siostry – trzy róże

Czas czytania 2 min

Legenda o trzech siostrach

Legenda o trzech siostrach opowiada o wydarzeniach, które miały miejsce w kamienicy „Pod Trzema Białymi Różami” (lub „U Rotta”) na Małym Rynku. Sam rynek powstał na skrzyżowaniu trzech szlaków handlowych, dzięki czemu ma trójkątny kształt. Kiedy przybywały tu karawany handlowe, musiały gdzieś poić konie i zaspokajać pragnienie – robiły to właśnie tutaj, na Małym Rynku. Od tamtych czasów na środku placu stoi studnia.

Kamienica „Pod Trzema Białymi Różami”

Właśnie legenda

W kamienice „Pod Trzema Białymi Różami” (lub „U Rotta”) w dawnych czasach mieszkały trzy siostry. Dumne, piękne, ale niestety, sieroty. Rodzice dawno zmarli. W całej Pradze nie było bardziej urodziwych dziewcząt. Chłopaki kręcili wokół jak pszczoły do miodu. Jednak dziewczęta wybrzydzały. Odziedziczyły spore majątki i mogły sobie pozwolić na wybór. W swoich marzeniach widziały legendarnych książąt na białych koniach z odległych królestw.

I nagle na progu domu stanął ów wymarzony książę. Z koroną, zadbaną fryzurą, białymi zębami i białym koniem. Zaczął zalecać się do najstarszej siostry. Obiecywał wiele, barwnie opisywał swoje majątki, diamenty i bogactwa (a jak plotkowali, nie były one małe). Któraż dziewczyna mogłaby się oprzeć? Nie wytrzymała najstarsza siostra, wyszła za mąż. Zabrała swój posag, swoją część majątku i wyjechała do obcych krain.

Nie minął rok, a do środkowej przyjechał książę z ziem wschodnich. Przynosił jej pełne kosze kwiatów, drogie diamenty, złoto. Nie wytrzymała, wyszła za mąż i pojechała. Młodsza, całkiem sama, również po roku wyszła za zamorskiego szlachcica i opuściła ojczyste strony, wyprzedając cały majątek rodziców. Po siostrach pozostał jedynie stara kamienica na Małym Rynku.

Nikt już więcej o siostrach nie słyszał. Lata mijały, a ich byli zalotnicy poukładali sobie życie z innymi kobietami.

Pewnego dnia do miasta przybył wędrowny czeladnik. Ludzie mówią, że to był sam Mertin Pumphut z Łużyc. Lubił huczne, wesołe towarzystwo i ktoś go kiedyś zapytał — a widziałeś może nasze trzy siostry?

— A jakże, widziałem. Wszystkie trzy zmarły jako żebraczki.

— Jak to możliwe? Przecież wyszły za mąż za bogatych mężczyzn!

— Jacy tam bogaci! To był oszust! Ten sam człowiek, który potrafił tak się przebierać, że nikt go nie rozpoznał. Jedną po drugiej przywoził do swojego domu, okradał, a potem wyrzucał. Tak kończy się, kiedy pycha zaślepia człowieka!

Na pamiątkę tej legendy na kamienicy namalowano trzy róże.